Przejdź do głównej zawartości

Bezmatek — Mira Marcinów

 Bezmatek 
Mira Marcinów



Co to jest ten Bezmatek? Bezmatek to ul, w którym umarła królowa-matka. Co się dzieje w Bezmatku? Pszczoły robią się niespokojne, zaczynają się nienaturalnie zachowywać, w ulu narasta chaos.
Książka Miry Marcinów to swego rodzaju pogodzenie się ze śmiercią matki. Jest podzielona na cztery części i epilog. Składa się z serii krótkich zapisków — najdłuższe z nich mają zaledwie dwie strony. Nie szykujcie się na pełną powieść o stracie albo na reportaż. „Bezmatek” to książka oparta na przemyśleniach autorki, zlepku wspomnień z czasów dzieciństwa i dojrzewania, później: dorosłego życia i choroby matki.
Książka jest pełna czarnego humoru, pełna anegdot i ironicznych komentarzy, często bardzo bezpośrednich i ostrych, dla przykładu, w jednym z fragmentów Mira Marcinów pisze o śmierci z przyczyn chorobowych i śmierci nagłej, o tym, że ludzi zwykle bardziej szokuje ta druga. I kwituje to stwierdzeniem:


A mnie zaskoczyła jej powolna śmierć.








Mira Marcinów opisuje swoją relację z matką, pisze, jak zajmowała się nią, kiedy ta zaczęła chorować, jak zastanawia się, w co ją ubrać do trumny, jak przyjechali panowie z zakładu pogrzebowego, a ona im powiedziała, że muszą poczekać, bo mamie nie wysechł jeszcze lakier na paznokciach, które przed chwilą jej malowała.


Matka - substancja silnie uzależniająca.


„Bezmatek” to bardzo mocna książka, która może mocno uderzyć kogoś, kto przeżył śmierć swojej matki — myślę, że ktoś taki znajdzie w zapiskach Miry Marcinów jakąś część swoich własnych odczuć. Słuchałam i czytałam różne recenzje tej książki: ludzie, którzy, tak, jak Mira Marcinów, pochowali swoje matki, mówią, że płakali przy tej książce, że — pomimo jej długości (zaledwie 256 stron) — musieli ją sobie dawkować, że autorka bardzo wiernie odzwierciedla uczucia związane ze stratą matki.
Osobiście nie mam do tej książki jakichś większych odczuć, doceniam autorkę za odwagę, że była w stanie napisać taką książkę i podzielić się własnymi przeżyciami; uważam też, że jak na debiut (bo jest to pierwsza książka Miry Marcinów) jest ona bardzo dobrze napisana i na pewno jest ona w stanie w pewien sposób pomóc wielu osobom, którzy są w podobnej sytuacji, co autorka, podczas pisania tej książki.



Bezmatek  Mira Marcinów




Ola

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mentalista

  Mentalista czyli kryminał pióra Camilli Läckberg i Henrika Fexeusa Są dwie kwestie, których w książkach nie jestem w stanie zdzierżyć. Jedna to robienie z bohatera idioty. Druga — robienie idioty z czytelnika. Jest również pewien typ bohatera, za którym przepadam: uwielbiam czytać o inteligentnych ludziach. Może zdefiniuję typ „inteligentnego bohatera”, bo choć w różnych książkach różnie się on objawia, przeważnie łączy go kilka wspólnych mianowników: jest to ktoś, kto bardzo dużo zauważa, szybko łączy fakty i potrafi rozeznać się w intencjach innych bohaterów książki. Jest to typ raczej przebiegły, który przy odrobinie wysiłku potrafi zwodzić na manowce, nie wahając się grać znaczonymi kartami — czasem działając tym samym w dobrej sprawie. Wbrew powyższemu jest to zarazem typ bohatera pełnego empatii i zrozumienia. Tytułowy Mentalista jest taką postacią: z zawodu iluzjonista, o logiczno-matematycznym umyśle. Jest doskonałym słuchaczem, nie gorszym obserwatorem, a jeg...

Dziewczyna, kobieta, inna — Bernardine Evaristo

  Dziewczyna, kobieta, inna Bernardine Evaristo P amiętacie, jak pisałam, że ciężko mi się było wgryźć w język, którym jest napisane „Kochaj bliźniego swego” Remarque’a? I że dawno nie znalazłam się w sytuacji, w której musiałabym się do języka, którym jest pisana książka, przyzwyczaić? Podobnie miałam z „Dziewczyną, kobietą, inną”, tyle że nie o język chodziło, a o styl, jakim jest ona napisana. Książka opowiada historie dwunastu bohaterek, przeważnie czarnoskórych kobiet, które opowiadają o poznawaniu siebie, o swojej seksualności, ale też o dyskryminacji, która ich spotyka — ze względu na to, że są czarnoskóre, ze względu na to, że są kobietami — o dramatach, które ich dotknęły i o tym, jak sobie z nimi radziły. W książce można znaleźć głos osoby niebinarnej, głos osoby transpłciowej, głos osób homoseksualnych, głos osób czarnoskórych — krzyczące o tym, że oni też są ludźmi, bez względu na preferencje seksualne albo sposób ubierania się, albo to, z jaką płcią się identy...

Pamięci, przemów. Autobiografia raz jeszcze

Pamięci, przemów. Autobiografia raz jeszcze Vladimir Nabokov W znowione przez wydawnictwo Muza w 2018 roku Pamięci, przemów Autobiografia raz jeszcze to ostateczna wersja autobiografii Vladimira Nabokova, w której, z typową sobie klasą i stylem, opowiada on o swoim życiu. Nabokova możecie kojarzyć przede wszystkim z jego niepowtarzalnej, kontrowersyjnej Lolity z 1955 roku bądź napisanej w czasie pobytu autora na emigracji Obrony Łużyna z 1930 roku. Wspomnienia autora obejmują czasy jego dzieciństwa w Rosji (1899-1920), wyjazd wraz z rodziną do Europy Zachodniej, gdzie Nabokov skończył studia na uniwersytecie w Cambridge (1923). Biegną poprzez czasy mieszkania w Berlinie (1923-1937), będąc prowodyrem poruszenia tematu emigrantów rosyjskich żyjących w Niemczech, oraz trzy lata spędzone w stolicy Francji (1937-1940). Znaczna część biografii skupia się na latach dorastania autora — był to dla niego ważny okres, któremu poświęca wiele uwagi, do którego nieustannie wraca myślami;...